Ewa Witkowska, “Komiks japoński w Polsce. Historia i kontrowersje”

Kiedy na początku 9. dekady XX wieku można było zaobserwować pierwsze symptomy rosnącej popularności mang w państwie nad Wisłą, większość czytelników myślała, iż właśnie powstaje kolejna sezonowa moda, która przeminie jeszcze szybciej niż się zaczęła. Tymczasem trwa ona już trzecią dekadę i nic nie wskazuje na to, aby zainteresowanie japońskimi historiami graficznymi miało osłabnąć. Co więcej – dziś stanowią one jedną z najistotniejszych, a przy tym jedną z najbardziej kontrowersyjnych gałęzi komiksowego rynku. Wielu polskich odbiorców wciąż jednak wyraża zaszkokowanie fenomenem mangi i nadal nie może pojąć, jakim cudem dzieła pochodzące z Kraju Kwitnącej Wiśni tak dobrze wpasowały się w skrajnie odmienny względem niego krąg kulturowy? Wyjaśnienie owej kwestii jest jednak mniej skomplikowane niż może się początkowo wydawać. Do odpowiedzi na to pytanie, podobnie zresztą jak wiele innych dotyczących funkcjonowania mang w naszym kraju, przybliża publikacja Ewy Witkowskiej.

Zasadniczy cel książki – co sugeruje już jej tytuł wraz z podtytułem – stanowi zilustrowanie historii polskiej recepcji japońskiego komiksu i towarzyszących temu kontrowersji. Autorka swoją analizę, jak przystało na dobrą pracę naukową, inicjuje jednak przedstawieniem zagadnienia w szerszym kontekście. Witkowska chce bowiem kreślić rolę japońskiego komiksu z perspektywy ogólnoświatowej i stopniowo zawężać ją do naszego kraju, gdzie – o czym mało kto już pamięta – historie graficzne Kraju Kwitnącej Wiśni nie miały łatwego procesu adaptacji. Co zadziwiające, w mniejszym stopniu chodziło tu o trudności związane ze wspomnianymi uprzednio dysonansami kulturowymi. Kluczowe problemy stanowiły pokłosie brutalnej nagonki na publikacje tego typu prowadzonej przez liczną grupę żądnych sensacji (i nie zawsze kompetentnych) dziennikarzy czy recenzentów. Ci zarzucali rzeczonym wydawnictwom m.in. deprawowanie seksualne, przemoc, okultyzm oraz satanizm. Takie oskarżenia w dużej mierze zatamowały proces zaznajamiania polskiego czytelnika z mangami. Nie mniejszą przeszkodą było również panujące w naszym kraju stereotypowe ujmowanie komiksów jako literatury gorszej kategorii, infantylnej lub – tak jak bywało niegdyś – służącej propagandzie. Coraz większa ilość mang, a przede wszystkim ich różnorodność pod względem stylu i podejmowanych tematów, z upływem czasu sprawiła, że zaczęły one docierać do ludzi w każdym wieku, a tym samym – mimo przeciwności – zataczać coraz szersze kręgi popularności. Co jeszcze zmieniło postrzeganie japońskich komiksów? Po więcej sięgnijcie do książki.

Na polskim rynku mamy już kilka opracowań komiksu Krainy Wschodzącego Słońca (te zostają zresztą wyliczone w zawartej na kartach wydawnictwa bibliografii), jednak z racji niesłabnącego zainteresowania owym tematem oraz rosnącej liczby fanów mang, rzeczona ilość wciąż pozostaje niewystarczająca, a każde takie opracowanie stanowi przedmiot na wagę złota. Jak zostało już wspomniane wcześniej, książka Witkowskiej stanowi publikację o charakterze naukowym. Osoby reagujące alergią na takie określenie nie powinny się jednak zniechęcać, albowiem propozycję oficyny Kirin cechuje bardzo przystępny dla każdego język. Tym samym, młodzież będzie mogła podczas lektury lepiej poznać historię japońskiego komiksu, odkryć wiele być może nieznanych jej wcześniej wydanych w Polsce publikacji tego typu oraz nabrać chęci do dalszego rozwijania swojej pasji, natomiast starsi komiksowi fani uporządkują swoją wiedzę oraz powspominają pierwsze doświadczenia z mangą, mogące niekiedy przypominać smakowanie zakazanego owocu.