Charles M. Schulz, „Fistaszki zebrane”

Maj i październik są od kilku lat miesiącami szczególnymi dla wszystkich polskich miłośników talentu Charlesa M. Schulza. To właśnie wtedy ukazują się kolejne tom Fistaszków zebranych wydawanych przez Naszą Księgarnię. Popularność publikacji jest tak duża, że ich nakłady rozchodzą się na pniu, a ci, którzy obudzili się za późno i dopiero dziś chcą uzupełnić o nie swoje prywatne zbiory często muszą obejść się smakiem – ich ceny na aukcjach internetowych często osiągają bowiem nawet kilkaset złotych. Skąd ten szał? Przybliżamy dziś fenomen Schulza, a przede wszystkim jego dzieła.

Fistaszki nawiązują do najstarszych wzorów komiksowych. Z dwóch względów: po pierwsze – mają formę paska, po drugie – ich bohaterami są dzieci. Jednak w odróżnieniu od nich, wszystkie występujące w nim postaci zostały obdarzone złożonymi portretami psychologicznymi.  Główną personą Fistaszków jest Charlie Brown – mały marzyciel i właściciel psa Snoopy’ego. Obok niego w komiksie występuje Lucy i jej brat Linus, mały pianista Schroeder, siostrzyczka Charliego Sally, wiecznie brudny Pigpen, Fried, Violet, Pat i ptaszek Woodstock. Jak zauważa Michał Rusinek, polski tłumacz Fistaszków, żona Schulza zwracała uwagę na fakt, że wszyscy wyżej wymienieni bohaterowie noszą jakąś cechę autora, który ich stworzył. Rysownik bywał bowiem zrzędliwy jak Lucy, niepewny siebie jak Charlie Brown, filozofował jak Linus, lubił muzykę poważną jak Schroeder i podobnie jak Snoopy fascynował się historią wojny.

Okres tworzenia Fistaszków rozciąga się na pół wieku. Przez cały ten okres paski Schulza pojawiały się na łamach amerykańskiej prasy codziennie (!!!). Taka regularność, co naturalne, skutkowała powtarzalnością pojawiających się w komiksie motywów. Czytając go możemy być pewni, że każda miłość pozostanie nieodwzajemniona, wszystkie mecze baseballa przegrana, a piłka nigdy nie zostanie kopnięta przez Charliego Browna. Skąd więc ta popularność? Stąd, że  Schulz nie opowiada bajek ani nie infantylizuje stworzonych przez siebie postaci. Wręcz przeciwnie, bohaterowie mają poważne problemy, a relacje pomiędzy nimi opierają się na skomplikowanych motywach psychologicznych. Dzieciaki potrafią być wobec siebie wymagające, bezlitosne, niekiedy wręcz okrutne. Portretowane są bez najmniejszej nostalgii za utraconym dzieciństwem. W ich rozmowach pojawiają się takie tematy jak Freud, kultura masowa, samotność i nieudane dążenia do osiągnięcia sukcesu.

Wokół dzieła Schulza rozwinął się cały przemysł: postacie z komiksów trafiły do serialu telewizyjnego, filmów kinowych oraz na różnego rodzaju gadżety, które można spotykać po dziś dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *