Jillian Tamaki, Mariko Tamaki, „Pewnego lata”

Jak często zdarza się Wam zapomnieć o zasadzie, że nie ocenia się książki po okładce? Ta publikacja to mocny dowód na to, iż zawsze warto mieć ją z tyłu głowy. Jej tytuł oraz awers sugerują powiem lekką, łatwą i przyjemną historię idealnie nadająca się na wakacyjny wyjazd. Tymczasem Pewnego lata to poważna opowieść o dorastaniu poruszająca wszystkie związane z nim wątki, z naciskiem na te najbardziej niewygodne i najboleśniejsze.

Bohaterkami komiksu są Rose i Windy, dwie nastolatki od lat spędzające wspólnie z rodzicami wakacje w tej samej lokalizacji – letniskowej miejscowości Awago. Tym razem jednak atmosfera letniego wyjazdu nie jest już tak sielska, jak jeszcze w roku ubiegłym. Dawne atrakcje, oczekiwane przez długie miesiące szkoły – oglądanie ukradkiem horrorów, pływanie oraz bieganie po lesie – okazują się nużyć, a próby wskrzeszenia dawnych wakacyjnych tradycji przez rodzicieli dziewczynek wyłącznie irytują. Oznacza to jedno – dziewczyny wchodzą w okres dojrzewania. Pozwala im to również dostrzec frustrację nieco starszej względem nic młodzieży na stałe zamieszkującej Awago, dla której jest ono zapadłą dziurą. Aby zabić nudę organizują więc imprezy, sięgają po używki oraz uprawiają seks. Fascynacja dziewczyn częstokroć niebezpiecznymi sposobami urozmaicania czasu wpędzi je w kłopoty, a przy tym ujawni skrywane rodzinne tajemnice.

Pewnego lata zostało wyróżnione m.in. Nagrodą Eisnera będącą swego rodzaju komiksowym odpowiednikiem Oscara oraz prestiżowym odznaczeniem Caldecott Honor. Drugie z nich, paradoksalnie, przyczyniło się do powstania wielu krzywdzących dla utworu nieporozumień oraz zbędnych kontrowersji wokół niego. Wspomniany laur na przestrzeni co najmniej ostatniej dekady przypadał zazwyczaj komiksom adresowanym do młodszych czytelników. Fani gatunku podążając za wykształconym w związku z tym przyzwyczajeniem spodziewali się zatem kolejnego dzieła tego typu. W efekcie, do ich rak trafiło ambitne dzieło dla nastolatków, w którym bez taryfy ulgowej są oni konfrontowani z dorosłością. Sprawiło to, iż Pomimo lata spotkało się z ostracyzmem wielu odbiorców, którzy nalegali nawet, aby usuwać jego egzemplarze z półek bibliotecznych lub księgarskich. W pewnym momencie na ich działania musiały nawet odpowiadać organizacje walczące z cenzurą.

Być może jest to jeden z powodów, którzy przyczynił się do tego, iż Pewnego lata ukazuje się na polskim rynku ze sporym opóźnieniem. Trzeba jednak stwierdzić, że warto było czekać. Choć opowiadana tam historia nie należy do oryginalnych, komiks z pewnością zadowoli wymagających miłośników gatunku oczekujących od niego czegoś więcej niż dynamiki i wartkiej akcji. W Pewnego lata bowiem możemy właściwie mówić o braku tychże cech, choć atmosfera dzieła jest naprawdę gęsta. Bez wątpienia doskonale koresponduje z nią szata graficzna ilustrująca historię. Można jedynie żałować, iż w polskim wydaniu jest ona czarno-biała, podczas gdy pierwowzór miał barwę granatową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *