„Mikstura, czyli koMIKS i literaTURA”

Komiksy przez wielu uważane są za gatunek gorszy względem powieści czy poezji. Dla niektórych klasyczne formy literackie oraz graficzne historie to wręcz dwa skrajne niczym ogień i woda żywioły. Co się jednak stanie, kiedy mimo wszystko spróbujemy je ze sobą połączyć? Postanowił to sprawdzić Robert Jazze Niederle wraz z grupą austriackich rysowników. Efektem rzeczonego zabiegu okazało się powstanie Mikstury – oryginalnego scalenia koMIKSu i literaTURY.

Omawiana dziś publikacja składa się z dwóch części. Pierwszą są komiksowe ilustracje syntetyzujące treść, wybrany wątek lub wymowę jednego z 55. klasycznych dzieł literackich. Drugą stanowią jednoakapitowe teksty dotyczące tychże pozycji. Nie są to jednak ich streszczenia, a raczej ironiczne, absurdalne komentarze na temat treści, wybranego wątku lub wymowy wyselekcjonowanych książek. Bardzo często, aby w pełni zrozumieć ich sens niezbędna jest znajomość (przynajmniej orientacyjna) dzieła, o którym jest mowa… Wiąże się to z trudnościami, jakie mogą napotkać czytelnicy, tym bardziej, że poza dość oczywistymi wyborami, takimi jak Mistrz i Małgorzata, Romeo i Julia, Anna Karenina czy Władca pierścieni autorzy przywołują również m.in. Pianistkę Elfriede Jelinek czy Dziennik Anny Frank, a więc utwory znane w dużo węższych kręgach. Istotną informacją jest fakt, iż wydanie przeznaczone na nasz rynek zostało poszerzone o polskie akcenty. Dowcipnej analizie zostały bowiem poddane Opowiadania Sławomira Mrożka, Dziennik Witolda Gombrowicza i Solaris Stanisława Lema.

Specyficzna forma Mikstury nie zadowoli raczej miłośników tradycyjnych komiksów. Z pewnością spodoba się jednak czytelnikom mającym wobec tego gatunku nieco większe wymagania. Jest to także świetna lektura dla osób, które patrzą na tą literacką formę dość niechętnie, lecz chcą sobie dać szansę na jej odkrycie i polubienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *