Ludwik Jerzy Kern, „Ferdynand Wspaniały”, ilustracje Kazimierz Mikulski

Polska literatura dla dzieci nieraz udowadniała, że psy przejawiają cechy ludzkie. Zdarza się im na przykład podróżować koleją, tak jak działo się to w książce Romana Pisarskiego. Niekiedy smucą się nad rzeczką, co opisał w jednym ze swoich wierszy Jan Brzechwa. Okazuje się jednak, że wielu czworonogom to nie wystarcza i marzą o tym, aby móc niemal całkowicie upodobnić się do człowieka. Niektórym – tak jak bohaterowi naszej dzisiejszej recenzji – nawet się to udaje.

Twórca jednego z najsłynniejszych psów w naszej kulturze, Ferdynanda Wspaniałego (bo o nim mowa) to zmarły w 2010 roku Ludwik Jerzy Kern. Dzieciom znany jest on głównie jako autor książek Proszę słonia czy Przygoda w plamie oraz zabawnych wierszy (m.in. charakterystycznego „Węża”). Dla starszych natomiast na zawsze pozostanie przede wszystkim wieloletnim redaktorem ostatniej strony czasopisma Przekrój, na której zamieszczał swoje dowcipne liryki, a także twórcą tekstów do takich przebojów jak Cicha woda, Nie bądź taki szybki Bill oraz Lato, lato, które do dziś śpiewa cała Polska. Pomysłem na napisanie przypominanej dziś powieści natchnął Kerna, rzecz jasna, pies, a konkretniej jego suczka o imieniu Farsa. Pewnego dnia, kiedy autor siedział przed swoją maszyną do pisania zauważył, że śpiąca u jego stóp Farsa szczerzy zęby, przebiera łapami i drży. Dla Kerna stało się wówczas jasne, że psy, podobnie jak ludzie mają sny.

W ten sposób powstała historia opowiadająca o zabawnych przygodach Ferdynanda, który pozazdrościł swojemu właścicielowi tego, że chodzi na dwóch nogach. Niebawem ma szansę przekonać się na własnej skórze jak to jest, ponieważ śni mu się, iż jest w stanie przemieszczać się w identyczny sposób. Chwilę później, wykorzystując chwilę nieuwagi listonosza, który pozostawił niedomknięte drzwi, wymyka się z domu na miasto. W pierwszej kolejności udaje się do krawca, by ten stworzył mu nienaganny garnitur. Wkrótce jednak przypominają o sobie psie nawyki Ferdynanda. Czy uda mu się ich pozbyć i czy to wszystko, co się dzieje jest aby na pewno wyłącznie marzeniem sennym?

Autorem ilustracji do Ferdynanda Wspaniałego (podobnie zresztą jak do kontynuacji książki, która nosi tytuł Zbudź się, Ferdynandzie) jest Kazimierz Mikulski, jeden z najwybitniejszych polskich malarzy nurtu surrealistycznego. Wkrótce stały się one kanwą siedmioodcinkowego serialu poświęconego sympatycznemu czworonogowi. Bohater powieści Kerna doczekał się jednak nie tylko filmowej wersji swoich perypetii. Dziś ma on nawet również swój… pomnik. Można go oglądać przed wejściem do Galerii Łódzkiej, na rogu al. Józefa Piłsudskiego i ul. Henryka Sienkiewicza. To kolejny dowód na to, iż rację ma Barbara Borzymowska, która w jednym ze swoich wierszy napisała: „(…) pies to czasem więcej jest niż człowiek”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *